24 sierpnia 2015

DIY- Nowe oblicze babcinej lampy

LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA LAMPA


Sytuacja dzieje się w piwnicy. Gdzieś między słoikami z ogórkami konserwowymi, a kompotem z czereśni.

Ania: Babciu? Po co ta lampa tu stoi? Nie chcesz jej już?
Babcia: A wyrzuć ją! Tylko zawala mi tu..
A: Wyrzuć!? Jak to? (...) A mogę ją wziąć? :)
B: A bierz...

No to co?
Wzięłam! :)



Wzięłam,
postawiłam,
zrobiłam zdjęcie
i... oczywiście lampa jak prawie wszystko musiała odstać swój czas i "nabrać mocy urzędowej". 





Aż pewnego dnia przyszła myśl! Niczym grom z jasnego nieba pojawił się pomysł! 
Przecież mogę ją pomalować na biało tak jak wszystko inne! :)
Oł yeah! 

Jak pomyślała tak też zrobiła. 

Krok 1: Trzeba wymienić kabel na biały, bo po pierwsze wtyczka była w opłakanym stanie, a po drugie to czarny kabel do białej lampy? Nieeee. Trzeba było zabawić się w elektryka, co w sumie nie było nawet aż tak bardzo trudne. Dwa druciki od lampy i dwa przy nowym białym kablu, przyczepić każdy do swojego, okleić izolacją i skręcić lampę. 
Do wymiany kupiłam przewód przyłączeniowy z wyłącznikiem (koszt: ok. 10 złotych -Leroy Merlin)

Krok 2:
W końcu wziąć się za malowanie.
Ja używam do malowania (prawie wszystkiego co maluje na biało) emalii olejno-ftalowej ŚNIEŻKA Supermal w odcieniu biały mat F100 (koszt: 28,50 zł/szt -opakowanie 0,9l)

Oczywiście malowanie pędzlem, żaden wałek nie wchodzi w grę :)


Krok 3:
Abażur. 
Lampa u babci nie miała abażura, więc musiałam zakupić nowy. Będąc w PEPCO znalazłam jeden taki całkiem pasujący do mojego zamysłu. Kupiłam go (koszt: ok. 7 złotych) W domu okazał się być jednak za mały. Ale przez jakiś czas został na lampie z braku lepszych propozycji. 
Dopiero ostatnio pojawiła się lepsza propozycja z Leroy Merlin. Abażur o większej średnicy (koszt: 30 złotych). 









Efekt końcowy: