PROPORCZYK, CHORĄGIEWKA, FLAGA...
Czyli kolejne DIY, w którym niemały udział miała babcia :)
Ach ta babcia musi mieć stalowe nerwy. Ja coś wymyślam i przedstawiam swoje projekty, a babcia ze swoim zmysłem profesjonalnej szwaczki je realizuje. I to jak!
Szalona!
Dobra jest:)
Baaa!
Najlepsza! <3
Do naszej girlandy potrzebujemy:
- materiały (w zależności od naszego gustu i upodobań)
- tasiemka ( u mnie satynowa szerokość: 2,5cm, długość: 5m)
- nożyczki
- ołówek/ coś do kreślenia po materiale
- wycięty kartonik w kształcie trójkąta (wzór proporczyka)
- żelazko
- maszyna do szycia
Przystępujemy do akcji właściwej:
Na początku należy wykreślić na materiale nasze trójkąty. Pamiętając, że każdy proporczyk składa się z dwóch takiej samej wielkości trójkątów równoramiennych. Wielkość moich trójkątów: (wysokość: 25cm, długość podstawy: 20cm)
Później trzeba trójkąty wyciąć i zszyć. Ja mam to szczęście, że babcia jest mistrzynią w starciu z maszyną do szycia i sama nie musiałam już kombinować, żeby było prosto i ładnie. Babcia to zrobiła świetnie! Należy szyć po lewej stronie materiału i gotowe trójkąty przekręcić na ich prawą stronę.
Jeśli mamy już przeprasowaną całą ekipę proporczyków i tasiemka jest w miarę na pół -zabieramy się za ostatni etap, czyli umocowanie proporczyków na tasiemce. Starajmy się zrobić to jednym przeszyciem, żeby nasza girlanda wyglądała delikatnie. Kolejne przeszycia mogą ją nadmiernie i niepotrzebnie usztywnić.
Gabrysi pokój nie jest jeszcze skończony, ale już coraz więcej w nim gadżetów.
Chwilowo girlanda zawisła dość nisko i chyba się Gabi to podoba :)
I hope so!
Moje spostrzeżenia
- Materiałowe trójkąty można zaszyć tylko po bokach, jak również całe (tj. boki + podstawa). Myślę, że to zależy tylko od naszych umiejętności i kreatywności. U mnie zszyte były tylko boki.
- Na końcach girlandy dobrze jest zostawić ok.30 cm tasiemki, żebyśmy później mieli jak ją umocować.
- Babcia już nie ma siły na te moje pomysły. Skąd to wiem?
Ta mina mówi wszystko:
AK













